Łączna liczba wyświetleń

niedziela, 22 maja 2011

Raj ciąg dalszy.





Wyjazd do mojego osobistego raju na Ziemi.













































Z Kłodzka w góry jest niedaleko, ale jednak trzeba jechać. Dzisiaj miałam przyjemność pobiegać po rannej rosie. Coś niepowtarzalnego i wspaniałego. Po drodze do raju mijałam stado kóz, parę koni a na sam koniec stado baranów zatarasowało mi drogę. W lesie pozbierałam mech na nowy pomysł do ogrodu. Już został zrealizowany tylko jeszcze nie sfotografowany. Ale wkrótce to nadrobię. A Aniu muszę przekonać Twoją mamę do tych kóz, zobowiązuje się jej pomagać:)