Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 27 grudnia 2011

Jeszcze kilka ujęć...i na tym koniec, reszta dla domowników i przyjaciół domu;)






Wszystko pokażę na blogu i nie będą chcieli mnie odwiedzać:(

Obiecana dekoracja.






Dzisiaj już byłam na wyprzedażach - muszę Wam się przyznać, że ze mnie łowca promocji. Każda rzecz w domu jest kupiona na okazji, promocji lub był na nią jakiś bon. Przez to chyba dlatego wszystko pamiętam, kiedy i gdzie było kupione. A każda rzecz ma swoje odpowiednie miejsce. Dzisiaj do domu kupiłam tylko dwie latarnie, które wykorzystam w lecie na zewnątrz, mała ozdoba ogrodu kupiona w zimie:)

niedziela, 25 grudnia 2011

A w domu........






na ostatnią chwilę była montowana lampa w jadalni, ja pełniłam rolę nadzorcy i dlatego nie miałam czasu robić zdjęć. Były małe problemy technicznie, ale ostatecznie wyszło super - przynajmniej mi się podoba i to najważniejsze bo w moim domku mi ma być dobrze:) ( zabrzmiało egoistycznie?)

Sikorkowa sesja:)






Jak co roku przed domem choinki zostały przyozdobione słoninką, która ma wielu amatorów. Oto jeden z nich.......

niedziela, 18 grudnia 2011

Moje wypieki


A to mój słoik z pierniczkami, czas mi nie pozwala na udokumentowanie wszystkich wypieków, ale obiecuję poprawę i że nadrobię zaległości:)

Magia świąt......





W szkole w której pracuję, tradycją jest, że przed świętami spotykamy się na Jasełkach. W tym roku w czasie tej imprezy towarzyszył mi mój chrześniak Patryk.
Tak zachwycił się szkołą, że już nie chce być księdzem tylko nauczyciele i w domku teraz bawi się w szkołę. Chociaż powiem szczerze, że najlepszy jest jak dzwoni do Feliksa i pyta się o budowę czy kruszywo przywieźli i czy kładą masę.

środa, 16 listopada 2011

Znacie kogoś kto czeka na śnieg?







Ja znam, cztery łapy pies kudłaty - czyli Jantar w akcji zima:)Zastosowanie ma dość proste ugniatarka dużej ilości śniegu na podwórku....

piątek, 11 listopada 2011

środa, 9 listopada 2011

Ciotka Malinowska tworzy;)





Kiedy ciotka Malinowska jest smutna i zła, a pogoda nie sprzyja wyjściu w góry - zaczyna tworzyć. Ostatnio robiłam na wymianę ATC z dziurką. Namówiły mnie do tego przyjaciółki z pracy - dwie artystki - polonistki. Więc umysł ścisły - czyli ja we własnej osobie podjęłam to wyzwanie. W związku z ubogim mym warsztatem, a raczej zapleczem materiałowym zaczęłam tworzyć, coś z niczego. Efekty można zobaczyć poniżej. Te ładne karteczki - choinka, bałwanek i piórko, to prezent od Moniki:)

sobota, 5 listopada 2011

Spacer wokół Szczytnej...






Dzisiaj wybrałam się na spacer wokół Szczytnej, wręcz dowędrowaliśmy do Polanicy. Po drodze podjadaliśmy korzenne ciasteczka - mojej własnej produkcji. Ciotka Malinowska się starzeje zaczyna piec.... Przeszliśmy kawałek serduszkowego szlaku dla zakochanych - wiecie taka Wenecja wokół Polanicy. Później dowiedziałam się " wyłączaniu drzewostanu - zobaczcie na zdjęciu jak skutecznie wyłączyli drzewostan;p. Dzisiejsze grzybki - chyba nawet jadalne. A na koniec w wysokich trawach pojawiło się ufo - ktoś rozpoznaje?...