Łączna liczba wyświetleń

poniedziałek, 29 sierpnia 2011

W podróżach najważniejsi są LUDZIE!











Dziewczyny z mojej byłej klasy, tzw. absolwentki; dumnie kroczyły drogami kotliny kłodzkiej:) Czekam z niecierpliwością na następne pokolenie.












Część grupy krymskiej - jedyna młodzież, która jadąc trzy dni nie spytała - " Czy długo jeszcze?"












Moi ulubieni gimnazjaliści, to oni w sobotę wyciągają mnie w góry;)












Grupy kolonijne, niektóre dzieciaki dorastają na moich oczach, z małych płaczących za mamą dzieciaków zmieniają się w dorosłych rozsądnych ludzi potrafiących zachować się w każdej sytuacji:)



















No i na koniec mały podróżnik, towarzysz cioci w górskich wyprawach.............

niedziela, 28 sierpnia 2011

Jeszcze terochę Torunia






W Toruniu jest muzeum Kopernika, każdy wie. Prawie każdy robi tam zdjęcia. A ja jak na każdym wspólnym wyjeździe robię za fotografa i bardziej skupiłam się na pewnym oknie balkonowym ozdobionym kwiatami i z cudownym pieskiem:) zamiast na grupie. Przewodnik wyłapał moje zafascynowanie i stwierdził, że tak zawsze jest - grupy bardziej interesują się balkonem niż muzeum i Kopernikiem. A może ktoś był i było inaczej nie zauważył tego okna?

sobota, 13 sierpnia 2011

Jaskółcze gniazdo.































To ostatnie wspomnienie z ukraińskiej przygody, chyba życia. Niektórzy mówią zobaczyć Rzym i Krym i można umierać, hmmmmmmmm.... Mi się do tego nie śpieszy i już wymyślam nowy cel podróży. W piątek wróciłam z 10 - dniowego pobytu w okolicy Bydgoszczy. Cała fotorelacja się pojawi:)

piątek, 12 sierpnia 2011

Lwów










































W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się na chwilę we Lwowie, 40 minut biegów wokół rynku i droga na granicę zakończyła naszą podróż na Krym. Dziś wróciłam z Maksymilianowa koło Bydgoszczy, relacja z pobytu później bo dziś już padam:(

Novyi Svit






























Tu odwiedziliśmy zakład win gazowanych, gdzie dokonaliśmy zakupu kolejnych procentowych pamiątek:) Szampany, mimo ze produkowane przez państwowy kombinat, wciąż są jednymi z najlepszych i najpopularniejszych w Europie. No i wreszcie piaszczysta plaża:)